Zakażenie pacjenta na bloku operacyjnym może prowadzić do roszczeń o znacznej wartości. Jeżeli szpital wypłaci pacjentowi odszkodowanie lub zadośćuczynienie z własnego ubezpieczenia OC, sprawa nie zawsze kończy się na wypłacie. Ubezpieczyciel może w określonych sytuacjach dochodzić zwrotu wypłaconej kwoty od osoby odpowiedzialnej za powstanie szkody.
Dla lekarza pracującego na kontrakcie B2B jest to szczególnie istotne. Fakt, że szpital posiada własne OC, nie oznacza automatycznie, że lekarz jest całkowicie zabezpieczony przed roszczeniami finansowymi związanymi z jego działaniem.
Jak może powstać regres?
Regres oznacza dochodzenie przez ubezpieczyciela zwrotu wypłaconego świadczenia od osoby, która w określonych okolicznościach ponosi odpowiedzialność za szkodę. Nie występuje przy każdym błędzie medycznym (w tym artykule znajdziesz rozwiniecie tematu) i nie można zakładać, że samo przypisanie lekarzowi winy automatycznie oznacza obowiązek zwrotu pieniędzy.
W przypadku zakażenia pacjenta konieczne jest ustalenie między innymi związku przyczynowego. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy zakażenie rzeczywiście pozostaje w związku z działaniem lub zaniechaniem konkretnej osoby. Znaczenie mogą mieć również procedury obowiązujące w szpitalu, organizacja pracy bloku operacyjnego oraz udział innych osób w procesie leczenia.
W praktyce nie można więc ograniczyć analizy do stwierdzenia, że lekarz uczestniczył w operacji, a po zabiegu u pacjenta wykryto gronkowca.
Dlaczego kontrakt B2B ma znaczenie?
Lekarz zatrudniony na podstawie umowy o pracę i lekarz wykonujący świadczenia na podstawie kontraktu B2B mogą znajdować się w odmiennej sytuacji prawnej. Przy kontrakcie lekarz zazwyczaj prowadzi własną działalność gospodarczą i samodzielnie odpowiada za zawarte umowy oraz związane z nimi ryzyka.
Dlatego przed rozpoczęciem pracy na kontrakcie warto sprawdzić nie tylko wymagane przez szpital ubezpieczenie, lecz także własną polisę OC. Szczególnie istotne są następujące kwestie:
- Zakres czynności medycznych objętych polisą lekarza.
- Suma gwarancyjna oraz sposób jej wykorzystania przy wielu roszczeniach.
- Zakres terytorialny ubezpieczenia.
- Wyłączenia odpowiedzialności dotyczące określonych rodzajów szkód lub czynności.
- Zasady ochrony w przypadku roszczeń regresowych.
Ostatni punkt wymaga szczególnej uwagi. Lekarz powinien wiedzieć, czy jego polisa zapewnia ochronę w sytuacji, w której ubezpieczyciel szpitala po wypłacie odszkodowania kieruje wobec niego roszczenie. Znaczenie może mieć nie tylko sama definicja odpowiedzialności cywilnej, lecz także szczegółowe postanowienia OWU.
Czy OC nadwyżkowe może mieć znaczenie?
Tak, ale nie zastępuje ono obowiązkowego OC. OC nadwyżkowe może zwiększyć poziom ochrony ponad sumę gwarancyjną podstawowej polisy, jeżeli dane roszczenie mieści się w zakresie jego działania. Przy wysokich kosztach szkód medycznych ma to znaczenie zwłaszcza dla lekarzy wykonujących świadczenia o podwyższonym ryzyku.
Przed wyborem ubezpieczenia warto więc przeanalizować cały model odpowiedzialności. Lekarz na B2B powinien uwzględnić zarówno własne OC obowiązkowe, jak i możliwość powstania roszczenia ze strony pacjenta, placówki lub ubezpieczyciela placówki. Właściwie skonstruowana ochrona powinna odpowiadać rzeczywistemu zakresowi wykonywanych czynności.
Zakażenie pacjenta gronkowcem nie przesądza samo w sobie o odpowiedzialności konkretnego lekarza ani o zasadności regresu. Każda sprawa wymaga ustalenia przyczyn zakażenia i zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób. Dla lekarza na kontrakcie B2B własna polisa OC jest jednak istotnym elementem zabezpieczenia, szczególnie gdy zakres jego odpowiedzialności może być szerszy niż wynikający z samej relacji ze szpitalem.



